Koniec pompowania ręką
Silnik napędza pompę, ty tylko trzymasz spust.
Stoisz przy ciągniku, przyciskasz spust i smar wchodzi w punkt.
To, co dotąd było karą na koniec dnia, zajmuje teraz chwilę.
Smarowanie sprzętu przestanie być robotą, którą odkładasz na potem.
Stoisz przy maszynie, naciskasz spust i smar wchodzi sam, także tam, gdzie ręczną smarownicą brakowało ci siły w ręce. Masz ciągnik, przyczepę albo kilka maszyn i smarujesz je własnymi rękami, więc liczy się każdy punkt.
Płatność i wysyłka po stronie AliExpress · cena z dnia pobrania
Nie przepisujemy tabeli parametrów - pokazujemy, co w praktyce daje ci każdy element tego modelu.
Pompa daje do 12000 PSI ciśnienia roboczego.
To ciśnienie przepycha smar przez zapchane kanały, przy których ręczna smarownica się zapowietrza.
Pompa podaje 5,3 oz smaru na minutę.
Jeden ruch spustu i punkt jest pełny, bez pompowania aż zdrętwieje dłoń.
Cylinder ma 54 mm i mieści 400 cc smaru.
Smar ładujesz luzem albo z kartridża i nie rozkręcasz przy tym połowy narzędzia.
Narzędzie pracuje na ogniwach 18 V.
Wkładasz baterię, którą i tak wożisz w skrzynce, więc nie dokupujesz kolejnego systemu.
Przyjmuje smar luzem oraz wkłady 14 oz.
Bierzesz to, co masz w warsztacie, a kartridż ratuje wtedy, gdy brakuje czasu.
Silnik napędza pompę, ty tylko trzymasz spust.
Stoisz przy ciągniku, przyciskasz spust i smar wchodzi w punkt.
To, co dotąd było karą na koniec dnia, zajmuje teraz chwilę.
Wtryskiwacz dochodzi do schowanych smarowniczek.
Przykładasz wtryskiwacz do smarowniczki pod maszyną i naciskasz spust.
Żaden punkt nie zostaje na sucho, więc nie wracasz do maszyny drugi raz.
Zbiornik przyjmuje smar luzem i kartridże.
Nabierasz smar z wiadra, zakładasz wieko i masz zapas na kilka maszyn.
Nie denerwuje cię, że w połowie roboty kończy się kartridż.
To pieniądze za silnik, pompę dającą 12000 PSI oraz zbiornik 400 cc. Sprzedaż idzie prosto od producenta przez ogłoszenie, bez hurtownika i marży sklepu, więc nie dokładasz się do czyjegoś pośredniego zysku.
To narzędzie pracuje na akumulatorze Makita 18 V. Jeśli nie masz takiej baterii, dolicz jej koszt do ceny, bo bez niej smarownica nie ruszy. Nazwa tego wariantu nie wymienia też węża, więc jeśli zależy ci na dalekim dosięgu, potwierdź to w opisie przed zakupem.

Smarowanie sprzętu przestanie być robotą, którą odkładasz na potem.